W miniony weekend drużyna Zawolika odniosła przekonujące zwycięstwo 5:2 nad ekipą z Koprzywnicy, dzięki czemu utrzymała pozycję lidera w tabeli. Mecz obfitował w emocje, piękne gole i kilka niecodziennych sytuacji.
Bohaterowie spotkania
Kluczową postacią był Hubercik, który przy trzecim golu popisał się indywidualną akcją – przebiegł z piłką całe boisko, mijając kolejnych rywali, w tym bramkarza. Niewiele brakowało, a skompletowałby hat-tricka, do którego nagrodę ufundował trener. Na uznanie zasłużyli także Ponczek i Łukasz, którzy swoją postawą znacząco przyczynili się do sukcesu.
Przebieg meczu
Od pierwszych minut gospodarze narzucili tempo, tworząc sobie kolejne okazje. Pierwszego gola zdobył Łukasz po efektownym uderzeniu z lewej nogi z okolic pola karnego. Chwilę później Zawolik, faulowany w polu karnym, sam pewnie wykorzystał rzut karny, podwyższając na 2:0. Trzeci gol był popisem Zawolika, który odebrał piłkę na własnej połowie, minął kilku rywali i bramkarza, kończąc akcję cudownym trafieniem.
Po przerwie w grę wkradło się rozprężenie. Goście zdobyli kontaktowego gola po rzucie wolnym, wcześniej trafiając w słupek. Odpowiedź była jednak błyskawiczna – Mroczek precyzyjnie dośrodkował na głowę Ponczka, który ustalił wynik na 4:1. Następnie Ponczek popisał się potężnym strzałem z dystansu z około 25 metrów, nie dając bramkarzowi żadnych szans. Koprzywianka zdołała jeszcze zdobyć gola z rzutu karnego, ustalając rezultat na 5:2.
Skład i uwagi
Zawolik wystąpił w składzie: Kubala – Ziomek, Łoch, Krawczyk, Zawolik (80′ Zając) – Stemplowski, Łucarz, Rudkowski (70′ Łasisz) – S.Samela (60′ M.Samela), Gaweł (46′ Mroczek), Zdziuch (70′ Koryciński).
Na koniec spotkania Łasisz oddał potężny strzał, po którym piłka trafiła w szybę zaparkowanego BMW. Klub żartobliwie zapowiada, że od następnego meczu miejsca parkingowe mogą zostać zmienione.
Źródło: Klub Sportowy "Dolomit" Bogoria
Fot. facebook.com

